Bezczelność miłosierdzia
- Jasia B.
- 26 kwi 2022
- 2 minut(y) czytania
Też uważacie, że jesteśmy czasami w Kościele mega bezczelni? Na przykład kiedy prosimy o miłosierdzie: "Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego, Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata". Zawsze wydawało mi się, że ofiarowanie oznacza dobrowolne oddanie czegoś, co należy do mnie. Decyduję, że chcę przekazać w darze część mojej własności. A tutaj ośmielam się złożyć jako dar od siebie Ciało i Krew Kogoś innego. Czy to brzmi fair? W uszach świata raczej nie. Ale na tym właśnie polega skandal miłosierdzia.
On wiedział, że nasze własne wysiłki i ofiary zawsze okażą się niewystarczające. Nie stać nas na spłacenie długu. Dlatego dał nam samego siebie za darmo, mówiąc przy tym: "Proszę, teraz należę do was. Możecie Mnie brać i rozdawać, możecie spłacić wasz dług Moją Krwią. I ilekroć uświadomicie sobie, że nie wystarczacie, pamiętajcie, że ja uzupełniam wszystkie wasze braki".
Podobnie jest w modlitwie suplikacją: "My grzeszni Ciebie, Boga prosimy - wysłuchaj nas, Panie". Przyznajemy, że jesteśmy grzesznikami; że na każdym kroku łamiemy Jego Prawo. A mimo to wierzymy, że nas wysłucha i to śmiałe przekonanie opieramy na Jego własnym Słowie:
Powiadacie tak: "Zaprawdę, nasze przestępstwa i grzechy nasze ciążą na nas, my wskutek nich marniejemy. Jak możemy się ocalić?" Powiedz im: Na moje życie! - wyrocznia Pana Boga. Ja nie pragnę śmierci występnego, ale jedynie tego, aby występny zawrócił ze swej drogi i żył (Ez 33, 10-11).
To On daje nam przyzwolenie, a wręcz zachęca nas do bezczelnego wzywania Jego miłosierdzia!
Tak, jestem dłużnikiem; i to takim niewypłacalnym. Ale kiedy już zdam sobie z tego sprawę, wiem też, że otrzymałam prawo, aby spłacić ten dług Jego Krwią, tak jakby była moją własną. Korzystanie z tego prawa to największy przywilej we wszechświecie.

Cieszę się, że natrafiłam na Ciebie, Jasiu, w internetach. Masz niesamowitą wrażliwość. Twoje słowa są mądre i piękne, dotykają mnie pod kątem doznań artystycznych i jeszcze duchowych. No sztuka. Miło tak sobie poczytać te wpisy.
Pozdrawiam🙂